W większości wypadków zdarza się, że symbolika religijna przenika do życia codziennego, stając się jego częścią. W trakcie tego procesu zatraca natomiast własne pierwotne znaczenie.

Zjawisko to tyczy się zwłaszcza wierzeń o wielowiekowych korzeniach, która w świadomości kolonizatorów ze świata zachodniego stała się źródłem profitów i nowych idei.
Jednym z takich przykładów są mandale – koła odzwierciedlające cykl życia, śmierci i odrodzenia. Ichniejszym struktura jest różna, ale podstawowa konstrukcja składa się z różnej wielkości okręgów podzielonych na równe części. Przygotowuje się je z niezwykłą starannością przez sporo godzin, a nawet dni, poświęcając całą uwagę najmniejszym detalom. Kiedy dzieło jest ukończone, odprawiany jest obrządek, w trakcie którego dochodzi do zniszczenia pracy.
Tradycyjne mandale buddyjskie powstają w połączeniu okręgów i kwadratów stanowiących odzwierciedlenie nauk tantrycznych, edukacji o Drahmie. Stąd niekiedy można natrafić na taką formę w gronie ksiąg i zdjęć ze świątyń, rzadziej w kulturze popularnej, która zaadaptowała do własnych potrzeb ten ceremoniał.
Obecnie mandale stanowią formę relaksującej praktyki dla dorosłych. Zamiast rysowania od postawy, co także jest praktykowane w sesjach terapeutycznych, stosuje się gotowe wzory i koloruje według swoje uznania. Ma to pomóc w wyciszeniu i odprężeniu, a psychologom w lepszym zrozumieniu swoich pacjentów.
Rosnąca popularność większa grono artystów-amatorów, którzy dzielą się ze światem swoimi tworami w formie książeczek do kolorowania wydawanych pod patronatami znanych wydawnictw.

Zobacz: mandala tybetańska.